Kolejna próba gwałtu

ROGOŹNO.. W Rogoźnie najwyraźniej już wiosna. Po próbie gwałtu, do jakiej doszło w minionym tygodniu dziś donosimy o kolejnej.

W miniony piątek siostry R. z Rogoźna wybrały się w towarzystwie dwóch panów do lokalu przy ulicy Wielkiej Poznańskiej – zwanego popularnie „meliną”. Tam wykorzystując hojność jednego z panów imprezowały racząc się szczodrze postawionym przez niego winem. Wino było tanie a do tego prędko się skończyło.

Atmosfera imprezy zaczęła stygnąć a do tego jedna z sióstr, będąca aktualnie w ciąży, wyraziła chęć opuszczenia towarzystwa. Towarzyszący jej pan wstał by odprowadzić swą partnerkę obiecując nie prędko wrócić. Na ten sygnał jakby czekał drugi z panów. Gdy został sam z panią R., dał wyraźnie do zrozumienia, że wino owszem postawił a teraz liczy na jakiś akt wdzięczności. Pani R, kobieta już po trzydziestce – więc jakby towarzysko doświadczona, zrazu udawała, że nie rozumie o co chodzi a gdy jej towarzysz opuścił spodnie powiedziała wyraźnie – „nie”.

Pan mrucząc, że nie stawiał winka za darmo, zaczął bardzo obcesowo poczynać sobie wobec słabszej od niego kobiety i niechybnie byłby ją zgwałcił, gdyby nie fakt, że po napitku nie stanął mu na wysokości zadania pewien organ bardzo istny w takim momencie.

Pani R., wyswobodziwszy się w objęć napalonego samca natychmiast zgłosiła policji usiłowanie gwałtu. Polskie prawo nie bardzo uwzględnia fakt, czy udało mu się rzecz tę przeprowadzić do końca czy też nie, bo już sama próba wystarcza, by odpokutować ją za kratkami. Dlatego bezpieczniej i lepiej jest gdy pan słysząc „nie” zrozumie, że nie jest to forma przekomarzania się, lecz kategoryczna odmowa.

Podobne artykuły