Ćwierć miliona złotych z powiatu obornickiego

POWIAT OBORNICKI. Pisząc o 13 finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy obiecaliśmy poinformować czytelników o kwocie zebranych pieniędzy. Dzięki wielkiej społecznej energii i życzliwości zebrano w kweście ulicznej i podczas licytacji łącznie 35 300,46 złotych.

Jest to niestety około 10 000 mniej niż w roku ubiegłym. Powodów jest pewnie więcej, a jako pierwszy na myśl przychodzi – konkurencja kwest kościelnych na Azję no i pewne przeżycie się formuły.

Mniej pieniędzy niż rok temu uzyskał podczas licytacji Zygmunt Dyczkowski mimo, iż dawał z siebie 200% mocy. Jego działania dały i tak świetny wynik, choć jak wspomnieliśmy, ustępujący ubiegłorocznemu. Nie zawiedli hojni posłowie Stec i Kalemba a dołączył do nich marszałek. Ten pierwszy kupił za 400 złotych tort, a ponadto był fundatorem srebrnej 20 złotówki za którą maestro Dyczkowski uzyskał kolejne 300 złotych.

Tradycyjnie już Stanisław Kalemba odkupił za 400 złotych od (tradycyjnie) Kazimierza Zielińskiego dorodnego tucznika. Wkład wicestarosty w wynik licytacji podwoił wartość tucznika poprzez hojne licytowanie piłki i innych gadgetów. Tu warto wtrącić, to czego zebrani pewnie by nie dostrzegli a mogła dostrzec to reszta Polski.

Kazimierz Zieliński zlitował się nad krawatem Samoobrony, który już drugi rok z rzędu nie mógł znaleźć nabywcy. Kupił go więc, ale po odbiór wysłał córkę. Gdy ta krawat odbierała, kamerzysta Telewizji Polskiej rozpoczął filmowanie. Ale byłoby domysłów, gdyby znający mnie widzowie zobaczyli jak kupuję i niosę biało czerwony krawat Samoobrony – skomentował to po czasie wicestarosta.

Pisząc o licytujących wspomnieliśmy o butelce trunku, którą nabył szef Powiatowego Urzędu Pracy. Nie wiedzieliśmy wówczas jeszcze o tym, iż sam był jej fundatorem. Kupując ją poniekąd od siebie pan Leszek słono przepłacił, lecz bez żalu, bo był to dar serca dla chorych dzieci a tym nikt nie odmawia.

Dowodem „Daru serca” może też być zebrane 22, 05 litra krwi o wartości 6 615 złotych podczas akcji w Zespole Szkół w Ludomach, który po raz któryś ratował honor gminy Ryczywół. Choć rok temu w rozmowie z nami wójt Jerzy Gacek wyraził nadzieję, iż orkiestra za rok zagra w całej gminie, znów musiał poprzestać na odwiedzinach w Ludomach. Było jednak warto choćby dla spróbowania chleba z „orkiestrowym smalcem”. Podczas kwesty i licytacji zebrano tam około 5 000 złotych.

W Rogoźnie prym wiodła młodzież z Agrobiznesu i Cegielskiego. Ci ostatni przygotowali przedstawienie pod tytułem „Takie jest życie w Cegielskim Hipolicie”. Bardzo symbolicznie wyglądało „płonące serce” ułożone przez aktorów Teatru ognia. Dzięki tym i im podobnym akcjom zebrano 10 212,32 złote.

Do wszystkich zebranych pieniędzy w powiecie obornickim trzeba doliczyć 1 000 złotych z różnych wpłat oraz 525 złotych uzyskanych ze sprzedaży podarowanych orkiestrze biżuterii i walut. Dodając to wszystko możemy ogłosić, iż podczas 13 edycji WOP zebrano 43 440,46 złotych.

Jeżeli powyższą kwotę dodamy do poprzednich wyników, można doliczyć się kwoty aż 255 000 złotych. Jest to wynik wszystkich działań Obornik, a ostatnio również powiatu obornickiego, na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Na serdeczne podziękowania za wielkie zaangażowanie zasłużył kojarzony od lat z tą wspaniałą akcją Zygmunt Dyczkowski. On zaś podziękował sztabowi orkiestry i wszystkim pomagającym w wielkim graniu osobom których wymienić tu nie sposób. Wśród nich znajdują się również bezimienni pracownicy PGKiM, strażacy, artyści, fundatorzy sztucznych ogni i rachmistrze od lat z uwagą zliczający każdy grosz wydobyty z puszek kwestujących. Jednak najwięcej podziękowań należy się tym wszystkim, których złotówki zasiliły szlachetny cel, jakim była zbiórka pieniędzy na rzecz leczenia małych dzieci.

Podobne artykuły