Kolejny skandal w obornickim Urzędzie Pracy

POWIAT OBORNICKI. Tak jak w rok ubiegły tak i ten kończy się skandalem w Powiatowym Urzędzie Pracy (PUP). Rzecz dotyczy informacji jaką szeroko publikował Wojewódzki Urząd Pracy (WUP) a dotyczącej aktywnej polityki na rynku pracy.

Okazało się, że powstały liczne projekty zajmujące się między innymi – promocją aktywności zawodowej młodzieży, przeciwdziałaniem i zwalczaniem długoterminowego bezrobocia czy wsparciem otoczenia społecznego osób bezrobotnych. WUP ma pieniądze na dofinansowanie owych projektów i by je otrzymać należy napisać wniosek i przesłać go do końca roku.

Pieniądze dla bezrobotnych w sytuacji powiatu obornickiego winny stanowić priorytet. Nic więc dziwnego, że radny Piotr Gruszczyński podczas ostatniej sesji zapytał starostę Żuromskiego – ile wniosków o te pieniądze złożył nasz powiat?

Początkowo klucząc nieco, starosta przyznał, że żaden… bo nie miał kto ich napisać.

Radnego najwyraźniej zamurowała taka odpowiedź i po chwili konsternacji zwrócił się tym razem do obecnego na sali dyrektora obornickiego PUP-u pytając go czy dobrze zrozumiałem, iż bezrobotni z powiatu Obornickiego nie dostaną wsparcia, bo nie ma kto napisać wniosku?

Leszek Juraszek potwierdził wcześniejsze oświadczenie starosty dodając cicho – mam mało ludzi.

Tak jak w roku ubiegłym, gdy zaprzepaszczono pieniądze dla bezrobotnych, tak i w tym roku nie znaleźliśmy odpowiednich słów by dopisać właściwy komentarz do tego co się stało

Podobne artykuły